Mebel był w dobrym stanie, wystarczyło poprawić kilka detali.
Uchwyty były przesunięte, fronty wymagały wykończenia, a w niektórych miejscach widoczny był falisty wzór.
Za pomocą szpachli do drewna zamaskowałam wszystkie niedoskonałości.
Zamiast się go pozbywać, odnowiłam ten stary mebel i znalazł swoje miejsce w sypialni mojej mamy.
Następnie przystąpiłam do szlifowania.
Najpierw nałożyłam czarną farbę, a potem trzy warstwy białej.
Delikatne przeszlifowanie pozwoliło uzyskać efekt przecierki – spodnia czerń uwydatniła ciemne tony.
Na koniec zastosowałam lakier o efekcie wosku, który lepiej nadaje się do wikliny niż tradycyjny wosk.
Moja mama była zachwycona rezultatem i postanowiła zatrzymać mebel w swojej sypialni.
Używa go teraz do przechowywania leków i różnych drobiazgów.










