Trwa dochodzenie w sprawie tragicznej śmierci 47-letniej Alphonsine Djiako Leuga oraz jej 18-letniej córki Loraine Choulla, które zostały znalezione martwe w swoim domu w Nottinghamshire w maju ubiegłego roku. Śledztwo ujawniło, że kilka miesięcy przed śmiercią matka wielokrotnie dzwoniła pod numer 999, prosząc o pomoc medyczną, ale karetka nigdy nie dotarła.
W sądzie zeznawali przedstawiciele policji w Nottingham, biura koronera i ratownictwa medycznego regionu East Midlands. Detektyw Con Jack Cook stwierdził, że Alphonsine prawdopodobnie zmarła niedługo po rozmowie alarmowej. Ustalono też, że jej córka Loraine, cierpiąca na zespół Downa i mająca trudności w nauce, była całkowicie zależna od matki i przeżyła samotnie kilka tygodni – prawdopodobnie do 28 lutego. Alphonsine zmarła na „pneumonię o niejasnej etiologii”, Loraine’s przyczyna śmierci pozostaje nieustalona.

Detektyw Cook wyjaśnił, że po przerwanym połączeniu kierowca usług ratunkowych uznał zgłoszenie za zakończone i zamknął sprawę, mimo że dysponowano adresem i opisem stanu zdrowia. Loraine została sama w domu i przeżyła do momentu, gdy jej urządzenie komunikacyjne się rozładowało.

Susan Jevons, zajmująca się bezpieczeństwem pacjentów w pogotowiu East Midlands, przeprosiła za błąd systemowy i przyznała, że do wezwania ratunkowej pomocy nigdy nie doszło — taka sytuacja „nigdy nie powinna była mieć miejsca”.







