W Nowej Zelandii w wyniku wypadku podczas rajdu sprintu zginął nastoletni kierowca i jego pilot. Nastolatek Brooklyn Horan i 35-letni Tyson Jemmett byli dwiema osobami, które tragicznie zginęły. Kiedy samochód Horana i Jemmetta wpadł do rzeki podczas rajdu Arcadia Road Rallysprint w Paparoa, brali udział w wyścigu.

Według śledczego policji, samochód zjechał z żwirowej drogi i wpadł do zalanej rzeki. Pierwsi ratownicy stwierdzili ich zgon na miejscu zdarzenia. MotorSport New Zealand oficjalnie potwierdziło, że Horan siedział za kierownicą pojazdu, gdy doszło do wypadku.
„Wydarzenie miało miejsce na Arcadia Road w Paparoa, która była zamknięta dla publiczności na czas trwania wydarzenia na mocy władzy lokalnego organu kontrolującego drogi”, brzmi oświadczenie MotorSport. „Jest zbyt wcześnie, by komentować, jakie były główne czynniki przyczyniające się do wypadku, jednak nie wydaje się, by droga była w złym lub niebezpiecznym stanie”. „Nasze myśli są z rodzinami i przyjaciółmi tych dwóch uczestników oraz wszystkimi, którzy byli zaangażowani w Arcadia Road Rallysprint” – powiedział Wayne Christie, prezes Motorsport New Zealand.








