Mebel ten mógłby skończyć jako drewno opałowe, ale dzięki moim marzeniom i pracy stał się ozdobą domu.

Kiedy zobaczyłam ogłoszenie „Za darmo, tylko drewno opałowe”, od razu wysłałam męża, by poszukał tego skarbu. Wieczorem mieliśmy szafę w domu.
Jej konstrukcja była miłą niespodzianką: nogi i sufit były z drewna bukowego, a drzwi z wytrzymałej sklejki bukowej. Mimo pęknięć i śladów upływu czasu, szafa wyglądała na obiecujący projekt.
Najpierw dokładnie ją oczyściłam, potraktowałam środkiem przeciw owadom i usunęłam starą powłokę lakierniczą. Pracowałam szlifierką w miejscach, gdzie lakier się odkleił, i naprawiłam pękniętą sklejkę za pomocą kleju.

Naprawiłam wszystkie drobne wady za pomocą kitu do drewna, planując pomalowanie szafy.
Wybrałam wosk olejny do nóg i dekoracyjnych elementów drzwi, a do bocznych ścian i drzwi farbę akrylową z efektem patyny oraz materiały barwiące.

Po dwóch warstwach farby i wygładzeniu powierzchni nałożyłam lakier akrylowy jako warstwę końcową.

Teraz ten mebel zajmuje miejsce dekoracyjne w przedpokoju i służy do przechowywania narzędzi oraz materiałów budowlanych. Dzięki swoim kompaktowym wymiarom doskonale pasuje do przestrzeni i nadal cieszy swoją odnowioną aparycją.







